Jej wysokość Woda

Ojciec greckiej filozofii, Tales z Miletu, uważał ją za przyczynę wszystkich istniejących rzeczy na świecie, za początek ruchu, ciepła i życia, widział w niej to, co starożytni Grecy nazywali duszą. Jest niewątpliwie jedną z najbardziej życiodajnych i niezbędnych substancji na ziemi, podstawą świata i genezą życia. WODA, bo o niej mowa, jest bohaterką niniejszego artykułu.

W wielu bliskowschodnich kosmogoniach cały świat wyprowadzany jest z pierwotnych wód. Ze względu na doniosłą rolę, jaką odgrywa na wielu płaszczyznach, znalazła swoje miejsce w mitach, wierzeniach, a także w obrzędach. Posiada bogatą symbolikę, która jest szeroko rozpowszechniona w świadomości ludzkiej, głównie za sprawą religii. Woda jest symbolem oczyszczenia, odrodzenia, zmienności, życia, płodności. Jest jednym z podstawowych żywiołów, który z jednej strony potrafi podziałać niezwykle kojąco i orzeźwiająco, a z drugiej… destrukcyjnie.

Z perspektywy kosmosu Ziemia wygląda jak błękitna planeta, ponieważ przeważającą część jej powierzchni pokrywają wielkie oceany. Pomimo jej znacznej ilości, wody zdatnej do picia jest tylko około 0,3%! Fakt ten powinien skłonić człowieka do refleksji nad szacunkiem i dbałością o tę życiodajną substancję. Istnienie wody uznajemy za oczywiste, bardzo rzadko jednak zastanawiamy się nad tym, jak ważną rolę odgrywa ona w naszym organizmie.

Często ludzie przemierzają setki kilometrów w poszukiwaniu cudownego lekarstwa na swoje choroby zapominając o tym, że jedno z podstawowych lekarstw mają „pod nosem”. Przekorna jest natura człowieka – poszukuje on prawd daleko od siebie, żeby po wielu trudach i przejściach dostrzec prawdy oczywiste, które były zawsze blisko. Jak mawiał wielki myśliciel Seneka: Jaka szkoda, że istota rzeczy jest taka prosta!

Mózg to w 85-90% woda. Szczupły, dorosły człowiek składa się mniej więcej w 60-70% z wody, otyły – w 55%, noworodek – w 85%. Z upływem lat w ludzkim organizmie wody ubywa. Największą jej ilość zawierają mózg i krew. Zadaniem krwi jest m.in. transportowanie substancji odżywczych do wszystkich komórek ciała. Tak więc od odpowiedniej ilości oraz jakości wody zależy również jakość naszej krwi.

Nasz mózg chroniony jest przez wodę i wymaga szczególnie dużej jej ilości, abyśmy mogli jasno myśleć i sprawnie działać. Niedostateczna jej ilość może stłumić zdolności twórcze. Niedobór wody w tkance mózgowej ogranicza dostawy energii do mózgu, a tym samym przyczynia się do powstania depresji i drażliwości.

Przy obniżonych zasobach energetycznych mózgu pojawiają się trudności w wypełnianiu zadań w sferze fizycznej, osobistej i społecznej. Zaburzenia emocjonalne, uleganie uczuciom strachu, niepokoju, gniewu, ospałość, spadek energii, zestresowanie czy przygnębienie – to niektóre następstwa odwodnienia organizmu. Syndrom chronicznego zmęczenia jest najczęściej objawem postępującego odwodnienia mózgu, które uniemożliwia usuwanie wszystkich odpadów przemiany materii i komórek z mózgu oraz z innych ważnych część ciała. Osoby borykające się z bólem głowy i migreną powinny zainteresować się tematem właściwego nawodnienia organizmu.

Wody potrzebuje każda komórka naszego ciała, odwodnienie prowadzi do uszkodzenia komórek, stąd prosta droga do stanów zapalnych, obrzęków i bólu stawów, mięśni czy pleców. Te dolegliwości mogą pojawić się m.in. ze względu na odwodnienie dysków międzykręgowych. Chrząstka stawowa i stawy są jednymi z pierwszych miejsc, w których następuje odwodnienie.

Aby nawiązać lepszy kontakt z naszym ciałem, warto przywrócić równowagę wodną w organizmie poprzez uwolnienie swojego życia od wszelkich nałogów, które pozbawiają organizm wody.

Nałogowo zastępujemy czystą wodę napojami stymulującymi i moczopędnymi, jak kawa, herbata, alkohole czy napoje gazowane, które przyczyniają się do odwodnienia. Napoje słodzone znacznie podnoszą poziom cukru we krwi. Każdy napój czy produkt spożywczy, który wywołuje taką reakcję wymusza na organizmie rezygnację z dużej ilości wody. Organizm wtedy domaga się rozcieńczenia „trucizny”, wówczas pojawia się jeszcze większe pragnienie. Naturalny sygnał pragnienia oznacza, że nasze ciało potrzebuje zwykłej, czystej wody pitnej.

Osoby z nadciśnieniem tętniczym często bywają odwodnione. Kiedy nie pijemy wody, dochodzi do zagęszczenia krwi i limfy, ich zastojów, pogorszenie parametrów pracy nerek oraz niewydolność układu krążenia. Warto, aby osoby borykające się z tą dolegliwością pamiętały o tej najtańszej i najbardziej dostępnej substancji, która przyczynia się do rozrzedzenia krwi.

Jednak przy nadciśnieniu tętniczym należy w szczególności pamiętać, że przywrócenie prawidłowego nawodnienia organizmu powinno być dokonywane stopniowo. Najlepiej, żeby było kontrolowane przez specjalistę, który rozumie podstawy gospodarki wodnej w organizmie.

Woda w organizmie znajduje się zarówno we wnętrzu komórek, jak i w przestrzeni między nimi. Właściwy podział wody pomiędzy tymi dwoma obszarami ma ogromne znaczenie dla zdrowia. Odpowiednie proporcje są utrzymywane dzięki zdrowym błonom komórkowym, które dzięki działaniu ciśnienia osmotycznego, umożliwiają wymianę płynu i składników mineralnych. Ryszard Grzebyk w książce Rak to nie wyrok podaje, że kiedy organizm nie otrzymuje odpowiedniej ilości wody, zaczyna się bronić przed wyczerpaniem jej zapasów poprzez pogrubienie błon komórkowych.

Jeśli stan odwodnienia utrzymuje się przez dłuższy czas, nie tylko zmniejsza się przepuszczalność środków odżywczych otrzymywanych z zewnątrz, ale również możliwość wydalania toksyn przez te błony. Niedożywiony i przepełniony toksynami organizm staje się dogodnym miejscem do rozwoju wszelkich patogenów w postaci bakterii, wirusów czy grzybów.

Jednym z następstw pogrubienia błon komórkowych jest puchnięcie rąk, nóg czy twarzy. Zagęszczona krew i limfa nie mogą więcej wchłonąć substancji przeznaczonych do eliminacji. Organizm zaczyna więc odkładać je w tkance tłuszczowej (przyczyniając się do zwiększenia masy ciała), kamieniach nerkowych czy kamieniach żółciowych. Jeśli w tym momencie nie zadbamy o właściwe nawodnienie, następuje efekt domina.

Z czasem nerki i wątroba – nasze dwa potężne organy wydalnicze, którym pod względem ilości funkcji, jakie pełnią w organizmie nie dorównuje żadna fabryka na świecie – zaczynają być przeciążone, co z kolei wywołuje zaburzenia w  wytwarzaniu i neutralizowaniu poszczególnych hormonów przez gruczoły nadnerczy i wątrobę. Osoby mające problemy hormonalne powinny zadbać również o odpowiednie nawodnienie organizmu.

Kwestia niedostatecznej ilości wody w naszym ciele towarzyszy wielu chorobom. Reumatoidalne zapalenie stawów, astma, alergie, dusznica bolesna. Następstw wynikających z odwodnienia organizmu jest dużo więcej.

Istnieje wiele opinii na temat tego, jaka woda jest najzdrowsza dla człowieka. Różni eksperci zwracają uwagę na różne parametry. Głównym kryterium w rankingach najlepszych wód jest kryterium zawartości składników mineralnych.

Jednak niewielu ekspertów zwraca uwagę na problem związany z tworzywem, w jakim najczęściej sprzedawana jest woda. Picie wody z plastikowej butelki w ostatnich czasach stało się bardzo powszechne, a wręcz modne. Jednak czy pijąc tę życiodajną substancję z plastikowej butelki, nie wylewamy przypadkiem dziecka z kąpielą?

Wyroby z tworzyw sztucznych są rozpuszczalne w wodzie i tłuszczach. Związek podobny do estrogenu – bisfenol A (BPA) – szeroko stosowany m.in. w produkcji butelek na wodę – ma zdolność przenikania do niej.

Plastik jest tworzywem tanim i wygodnym w użyciu. Jest tak popularnym i wszechobecnym tworzywem, że zawędrował nawet na Ocean Spokojny czy Atlantycki. Wysypiska plastiku w oceanach świata powoli uwalniają do wody wspomnianą, toksyczną dla wszystkich istot żywych substancję BPA. Nie pozostaje to obojętne dla mieszkańców tych wód. Zauważano na przykład, że w wodach, w których znajduje się dużo plastiku, samce ryb zmieniają płeć lub stają się obojnakami. Ta obserwacja powinna dać nam do myślenia.

Liczne badania przeprowadzone na mężczyznach narażonych na wysoki poziom BPA wskazują, że substancja jest bezlitosna dla mężczyzn powodując obniżenie parametrów płodności oraz zmiany hormonalne.

Jeśli mężczyźnie rosną piersi, to BPA może się do tego przyczyniać, ze względu na swoją aktywność związku podobnego do estradiolu, którego nadmiar jest kojarzony z nowotworami hormonzależnymi.

Wartościową kopalnią wiedzy dotyczącej szkodliwości BPA jest angielskojęzyczna wyszukiwarka w internetowych bazach danych obejmująca artykuły z dziedziny medycyny i nauk biologicznych – PubMed. Wyniki badań naukowych, które są umieszczone na tej stronie wykazują na związek BPA z chorobami cukrzycy, problemami hormonalnymi, uszkodzeniem komórek, niską wagę noworodków, nowotworami, chorobami serca czy alergią.

Wiedza i świadomość szkodliwości substancji sztucznych dla zdrowia człowieka powoli zatacza większe kręgi i dochodzi do wyższych sfer. Przykładem jest rząd Kanady, który oficjalnie uznał toksyczność BPA. Pozostaje życzyć takiej mądrości
i dalekowzroczności dla reszty rządzących.

Jeśli nie woda z plastikowych butelek, to jaka? Najlepsze wody do picia pochodzą z naturalnych źródeł, które są daleko od miejskiego zgiełku. Jej cząsteczki mają odpowiednią wielkość i strukturę oraz prawidłowe pH. Taka woda bardzo dobrze łączy toksyny ze sobą  i eliminuje je z organizmu. Jednak są to wody dla wielu z nas trudno dostępne. Nie bez powodu wiele uzdrowisk mieści się w okolicach źródeł wody.

Co więc możemy zrobić, aby poprawić jakość wody najłatwiej dostępnej, czyli tej  płynącej w naszych kranach? Najprostszym rozwiązaniem jest korzystanie z węglowych filtrów. Przenośne filtry węglowe są powszechnie dostępne i tanie. Jeszcze lepszym rozwiązaniem będzie zainstalowanie dobrej jakości filtra dla całego domu.

Wybór filtrów na rynku jest bardzo duży. Należy zwrócić uwagę, aby taki filtr był w stanie usunąć jak najwięcej niekorzystnych dla zdrowia elementów – nawozów sztucznych, metali ciężkich, chloru, zanieczyszczeń organicznych.

Istnieją ogólnie przyjęte normy określające zapotrzebowanie na wodę, których wartości wąchają się od 1,5 do 2,5 litra dziennie. Zalecenia dietetyczne określające zapotrzebowanie na wodę uwzględniają wiek, masę ciała, dietę, choroby, aktywność fizyczną.

Optymalna ilość wody dla poszczególnych osób bardzo się różni, a nawet u jednej osoby zapotrzebowanie to może całkowicie zmienić się z dnia na dzień. Pragnienie jest najważniejszym wskaźnikiem pojawiającej się potrzeby uzupełnienia płynów, jednak nie każdy jest odpowiednio uwrażliwiony na odbiór swojego odczucia pragnienia. Warto pamiętać, że zapotrzebowanie na wodę zmniejsza się pod wpływem siedzącego trybu życia, zimnego lub wilgotnego klimatu, czy spożywania owoców, warzyw i kiełków.

Z drugiej strony, zwiększone zapotrzebowanie wywoływane jest większą aktywnością fizyczną, spożyciem dużej ilości mięsa, jajek i słonych pokarmów, a także podczas gorączki oraz pod wpływem suchego lub wietrznego klimatu.

Pamiętajmy o jednym z najtańszych i najbardziej dostępnych lekarstw, jakim jest woda. Na zdrowie!

Karolina Pawlik

Karolina Pawlik
ukończyła filozoficzno – historyczne studia europeistyczne na UMCS w Lublinie. Studiowała: Zarządzanie Kapitałem Ludzkim w Lubelskiej Szkole Biznesu, Medycynę naturalną w Academy of Natural Health. Obecnie pogłębia swoją wiedzę na kierunku: Dietetyka w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji. Ponad 10 lat pracowała w jednostce budżetowej, zajmując się projektami unijnymi. Zainteresowania: medycyny alternatywne, żywienie człowieka, astrologia intuicyjna, muzyka, rozwój osobisty.